Głos twój ciepły ucichł głos
[11.05.10/12:49]
26-04-2010 8:04
Wiki: Kasiu, jesteś?
Ja :jestem, cześć Wiki
Wiki :Cześć jestem juz w pracy wydaje mi się, że to wszystko to jakiś sen przypomniały mi się dzisiaj sny sprzed śmierci Cioteczki
Ja : tak właśnie wczoraj mówiliśmy z Łukaszem, że to niemożliwe
Wiki: ale dziś jest we mnie taki spokój
Ja : Ula całowała wczoraj jej zdjęcia,
Wiki: dziś rozmawiałam rano z Anią i mówiłyśmy ,że Cioteczka wybrała sobie taki dzień.
żeby zrobić jak najmniej kłopotów żeby nie było zimno, żeby nie trzeba się zwalniać z pracy, po świętach...
Ja : przed majówką , Ula wzięła kalendarz który sama zrobiła i mówiła Ciociu pokaże Ci co zrobiłam i siedziała i opowiadała, powiedziała Ciocia jest z nami teraz , siedzi koło nas
Wiki: Kasiu, ten Ptaszek, którego widziała Pani Zula
Ja : to Ciocia
Wiki: to była Ciocia , ona chciała sprawdzić ,czy w domu wszytko przygotowane dla gości
Ja : i ten który czekał na nas
Wiki: tak...
Ja : a sen Uli
Wiki: jest spokojna „jest mi dobrze, dziękuję wam”
Ja : kocham ja bardzo .bardzo. wiesz myślę że nie dałam jej tyle ile mogłam że powinnam Ją odwiedzić jeszcze w niedziele po urodzinach Stasia
Wiki : dzwonił Krzysztof pytał jak sobie dajemy radę, jak się czuję, płakał powiedział ,że to dobrze, że taki piękny był dzień
Wiki : Kasiu, nic sobie nie wyrzucaj jesteśmy ludźmi ,
Ja : ale byłabym z nią jeszcze ze dwie godziny może trzy , może byłoby jej lepiej
Wiki: nie myśl tak, nie obciążaj juz Cioteczki taki myśleniem...powiedział mu, ze mu bardzo dziękuję ,że Cioteczka go kochała... a on na to, że on ja też kochał powiedziałam mu o tym ptaszku... płakał
Ja : serce mi się kroi ,wysłałam Ci cos na maila
Wiki: zaraz zobaczę, ale piękne zdjęcia, ale Cioteczka bardzo zmęczona teraz w Rossmanie można zrobić zdjęcie na płótnie jak obraz
Ja: Zrobię, nic od rana nie robię tylko patrzę na Nią
Wiki: Zobacz, Boże, a ja idę korytarzem, a na dachu siedzi sobie ptaszek i patrzy na mnie
piękna i kochana Nasza jedyna Cioteczka, mama wydaje się być spokojna, chociaż ja jej mówiła ,że my obie nie możemy się jeszcze pozbierać, ona mówi, że też czuje jakiś chaos
dziś jadę do tego zakładu pogrzebowego, a jutro, do ZUS-u
28-04-2010
Wiki: tak, Cioteczka mi się śni, ale nie wiem co
Ja : a ja czuje ją ,wiesz
Wiki: i ja też każdej chwili
Ja : wiem że było jej lepiej jak Ty byłaś tą ostatnią noc
Wiki: byłam z nią , tez się cieszę bardzo byłam do końca
Ja : już była spokojniejsza?
Wiki: ona była niespokojna....
Ja : bała się
Wiki: myślę, że Cioteczka mimo wszystko nie pogodziła się z umieraniem, chciała jeszcze żyć
bała się że odchodzi chciała jeszcze żyć ale nie mogła już jej umysł, głowa były sprawne...
ale Jej ciało było już bardzo zmęczone mama mi mówiła, że przedwczoraj zerwała się po dzienniku... do Cioci..
Ja: a ja kupiłam sobie płytę Raz Dwa Trzy „Skąd dokąd” - myślisz że Ciocia wiedziała jak jest ważna dla nas??
Wiki: Ciocia wiedziała, jestem tego pewna!!!
29.04.2010
Wiki: Kasiu, ja bardzo tęsknię za Ciocią . Jej dom , jest jak by ktoś wyłupał oczy
Ja: ja strasznie, ten jej ciepły głos, mam je zdjęcie na telefonie, przytulam się do niej codziennie i się modlę bo ona za nas modliła się całe życie, przyślij mi ten drugi list Cioci. Anioł nasz jest w niebie.
Ciocia była bardzo mądra kobietą, odstawała od całej rodzinki, wyważona, szlachetna, nie narzucała się nikomu. Śliczna, uśmiechnięta, miała piękne nogi,
Wiki: masz rację... ona była ponadczowa, i ponadludzka ponad tą wiochą...ta rodziną...
kochała i dawała... nic nie oczekując w zamian. I oczy i twarz
Ja : tak oczy, i kochała nad życie Łukasza
Wiki: nas wszystkich dobrze że w tych ostatnich miesiącach przyjeżdżał tak często, że mogła widzieć jego
29-04-2010
Ja: Wiesz. nie mogę w to uwierzyć
Wiki: Wiem "Wiki, zadzwoń jak dojedziesz..."
Ja :jak Łukasz przyjechał na pogrzeb i powiedział do mamy : a gdzie Ciocia?
Wiki: bądź dniem, nocą przy mnie bądź
Jak duch, jak czarodziej dobrych snów
Kasiu, podaj numer faksu, byłam w domu i zaraz przęśle Ci ten testament Cioteczki, masz?
Ja : rozmaite życia miałam, dobre i złe
nie mam źle i nie narzekam
dbają , o mnie i pociechy
bardzo im dziękuje
Wiki: Gosia mówiła, że jak widziała napisy na szarfach na wieńcach to bardzo płakała. byłam wczoraj u Cioteczki
Ja: jak było? stoją kwiaty?
Wiki: te w wazonie jeszcze tak
Ja: Łukasz że bardzo przeżywa Cioci śmierć
Wiki: czułam wczoraj jakieś dziwne nastawienie, w końcu pojechał sam na cmentarz, nie chciał jechać z nami
Ja: no widzisz, to jest bardzo trudne dla niego, nie dziwie się mu, dla niego Ciocia była całym absolutnym dobrem jakie go spotkało, na pewno się zmienił. Cioci śmierć wywrze w nim rysę
Wiki: szkoda mi go, bardzo bo myślę ,że w swoim smutku jest sam
Ja: ja i Ty bardzo Ciocie kochałyśmy i kochamy ale myślę że jemu świat runął
ja też nie mogę wrócić do równowagi, myśle o Niej cięgle
Wiki: wiem, poszłam do niej wczoraj i powiedziałam Jej to ,że byłam w Krakowie, tam gdzie papież, że wiedziałam że czuwa nade mną, Boże, ja ciągle nie wierzę, że Jej nie ma…
5-05-2010
Ja: zobacz jakie to było symboliczne ,że nad Cioci grobem K. powiedział mi przepraszam
Wiki: no tak, dobrze że tak się stało, Cioteczka pomyślała nawet o tym
Ja: Ciocia tak by chciała, jak myśle o niej, to widzę jak siedzi na kanapie
Wiki: ja też, mama wczoraj wieczorem płakała, że jej się przykrzy wspominała, jak to dwa lata temu upadła, jak potem juz podupadała na zdrowiu, jak jeszcze latem siedziała na dworze
Ja : tak od tego upadku tak się zaczęło
Wiki: pójdę do Niej dzisiaj ona mi pomoże we wszystkim
Ja : tak .Nigdy Ci nie odmówi, niczego, zawsze mówiła; Wiki zadzwoń jak dojedziesz...
serce na dłoni
Wiki: nikogo lepszego na całym wiecie nie znałyśmy i na pewno nie ma
Ja: to wiem, i świat jest teraz bez sensu
Wiki: mamy też mi żal, dzwoniłam wczoraj do niej, płakała wczoraj i mówiła, zostałam sama
mama miała Cioteczkę ponad 70 lat
Ja: ja ją pamiętam od zawsze, jako dziecko przyjeżdżałam sama często w sobotę ,a one z babcia siedziały na ławeczce
Wiki: wiem, pamiętam
Ja: taki tam klimat ze czasami szłam spać, babcia mnie budziła na pociąg ale ja i tak byłam zadowolona że tam byłam , ze je zobaczyłam i Ciocia mnie odprowadzała, zawsze coś jej opowiadałam a ona mi
Wiki: potem jadę do domu i do Cioteczki, pa Kasiu
Ja: pa Wiki
Wiki: Kasiu, jesteś?
Ja :jestem, cześć Wiki
Wiki :Cześć jestem juz w pracy wydaje mi się, że to wszystko to jakiś sen przypomniały mi się dzisiaj sny sprzed śmierci Cioteczki
Ja : tak właśnie wczoraj mówiliśmy z Łukaszem, że to niemożliwe
Wiki: ale dziś jest we mnie taki spokój
Ja : Ula całowała wczoraj jej zdjęcia,
Wiki: dziś rozmawiałam rano z Anią i mówiłyśmy ,że Cioteczka wybrała sobie taki dzień.
żeby zrobić jak najmniej kłopotów żeby nie było zimno, żeby nie trzeba się zwalniać z pracy, po świętach...
Ja : przed majówką , Ula wzięła kalendarz który sama zrobiła i mówiła Ciociu pokaże Ci co zrobiłam i siedziała i opowiadała, powiedziała Ciocia jest z nami teraz , siedzi koło nas
Wiki: Kasiu, ten Ptaszek, którego widziała Pani Zula
Ja : to Ciocia
Wiki: to była Ciocia , ona chciała sprawdzić ,czy w domu wszytko przygotowane dla gości
Ja : i ten który czekał na nas
Wiki: tak...
Ja : a sen Uli
Wiki: jest spokojna „jest mi dobrze, dziękuję wam”
Ja : kocham ja bardzo .bardzo. wiesz myślę że nie dałam jej tyle ile mogłam że powinnam Ją odwiedzić jeszcze w niedziele po urodzinach Stasia
Wiki : dzwonił Krzysztof pytał jak sobie dajemy radę, jak się czuję, płakał powiedział ,że to dobrze, że taki piękny był dzień
Wiki : Kasiu, nic sobie nie wyrzucaj jesteśmy ludźmi ,
Ja : ale byłabym z nią jeszcze ze dwie godziny może trzy , może byłoby jej lepiej
Wiki: nie myśl tak, nie obciążaj juz Cioteczki taki myśleniem...powiedział mu, ze mu bardzo dziękuję ,że Cioteczka go kochała... a on na to, że on ja też kochał powiedziałam mu o tym ptaszku... płakał
Ja : serce mi się kroi ,wysłałam Ci cos na maila
Wiki: zaraz zobaczę, ale piękne zdjęcia, ale Cioteczka bardzo zmęczona teraz w Rossmanie można zrobić zdjęcie na płótnie jak obraz
Ja: Zrobię, nic od rana nie robię tylko patrzę na Nią
Wiki: Zobacz, Boże, a ja idę korytarzem, a na dachu siedzi sobie ptaszek i patrzy na mnie
piękna i kochana Nasza jedyna Cioteczka, mama wydaje się być spokojna, chociaż ja jej mówiła ,że my obie nie możemy się jeszcze pozbierać, ona mówi, że też czuje jakiś chaos
dziś jadę do tego zakładu pogrzebowego, a jutro, do ZUS-u
28-04-2010
Wiki: tak, Cioteczka mi się śni, ale nie wiem co
Ja : a ja czuje ją ,wiesz
Wiki: i ja też każdej chwili
Ja : wiem że było jej lepiej jak Ty byłaś tą ostatnią noc
Wiki: byłam z nią , tez się cieszę bardzo byłam do końca
Ja : już była spokojniejsza?
Wiki: ona była niespokojna....
Ja : bała się
Wiki: myślę, że Cioteczka mimo wszystko nie pogodziła się z umieraniem, chciała jeszcze żyć
bała się że odchodzi chciała jeszcze żyć ale nie mogła już jej umysł, głowa były sprawne...
ale Jej ciało było już bardzo zmęczone mama mi mówiła, że przedwczoraj zerwała się po dzienniku... do Cioci..
Ja: a ja kupiłam sobie płytę Raz Dwa Trzy „Skąd dokąd” - myślisz że Ciocia wiedziała jak jest ważna dla nas??
Wiki: Ciocia wiedziała, jestem tego pewna!!!
29.04.2010
Wiki: Kasiu, ja bardzo tęsknię za Ciocią . Jej dom , jest jak by ktoś wyłupał oczy
Ja: ja strasznie, ten jej ciepły głos, mam je zdjęcie na telefonie, przytulam się do niej codziennie i się modlę bo ona za nas modliła się całe życie, przyślij mi ten drugi list Cioci. Anioł nasz jest w niebie.
Ciocia była bardzo mądra kobietą, odstawała od całej rodzinki, wyważona, szlachetna, nie narzucała się nikomu. Śliczna, uśmiechnięta, miała piękne nogi,
Wiki: masz rację... ona była ponadczowa, i ponadludzka ponad tą wiochą...ta rodziną...
kochała i dawała... nic nie oczekując w zamian. I oczy i twarz
Ja : tak oczy, i kochała nad życie Łukasza
Wiki: nas wszystkich dobrze że w tych ostatnich miesiącach przyjeżdżał tak często, że mogła widzieć jego
29-04-2010
Ja: Wiesz. nie mogę w to uwierzyć
Wiki: Wiem "Wiki, zadzwoń jak dojedziesz..."
Ja :jak Łukasz przyjechał na pogrzeb i powiedział do mamy : a gdzie Ciocia?
Wiki: bądź dniem, nocą przy mnie bądź
Jak duch, jak czarodziej dobrych snów
Kasiu, podaj numer faksu, byłam w domu i zaraz przęśle Ci ten testament Cioteczki, masz?
Ja : rozmaite życia miałam, dobre i złe
nie mam źle i nie narzekam
dbają , o mnie i pociechy
bardzo im dziękuje
Wiki: Gosia mówiła, że jak widziała napisy na szarfach na wieńcach to bardzo płakała. byłam wczoraj u Cioteczki
Ja: jak było? stoją kwiaty?
Wiki: te w wazonie jeszcze tak
Ja: Łukasz że bardzo przeżywa Cioci śmierć
Wiki: czułam wczoraj jakieś dziwne nastawienie, w końcu pojechał sam na cmentarz, nie chciał jechać z nami
Ja: no widzisz, to jest bardzo trudne dla niego, nie dziwie się mu, dla niego Ciocia była całym absolutnym dobrem jakie go spotkało, na pewno się zmienił. Cioci śmierć wywrze w nim rysę
Wiki: szkoda mi go, bardzo bo myślę ,że w swoim smutku jest sam
Ja: ja i Ty bardzo Ciocie kochałyśmy i kochamy ale myślę że jemu świat runął
ja też nie mogę wrócić do równowagi, myśle o Niej cięgle
Wiki: wiem, poszłam do niej wczoraj i powiedziałam Jej to ,że byłam w Krakowie, tam gdzie papież, że wiedziałam że czuwa nade mną, Boże, ja ciągle nie wierzę, że Jej nie ma…
5-05-2010
Ja: zobacz jakie to było symboliczne ,że nad Cioci grobem K. powiedział mi przepraszam
Wiki: no tak, dobrze że tak się stało, Cioteczka pomyślała nawet o tym
Ja: Ciocia tak by chciała, jak myśle o niej, to widzę jak siedzi na kanapie
Wiki: ja też, mama wczoraj wieczorem płakała, że jej się przykrzy wspominała, jak to dwa lata temu upadła, jak potem juz podupadała na zdrowiu, jak jeszcze latem siedziała na dworze
Ja : tak od tego upadku tak się zaczęło
Wiki: pójdę do Niej dzisiaj ona mi pomoże we wszystkim
Ja : tak .Nigdy Ci nie odmówi, niczego, zawsze mówiła; Wiki zadzwoń jak dojedziesz...
serce na dłoni
Wiki: nikogo lepszego na całym wiecie nie znałyśmy i na pewno nie ma
Ja: to wiem, i świat jest teraz bez sensu
Wiki: mamy też mi żal, dzwoniłam wczoraj do niej, płakała wczoraj i mówiła, zostałam sama
mama miała Cioteczkę ponad 70 lat
Ja: ja ją pamiętam od zawsze, jako dziecko przyjeżdżałam sama często w sobotę ,a one z babcia siedziały na ławeczce
Wiki: wiem, pamiętam
Ja: taki tam klimat ze czasami szłam spać, babcia mnie budziła na pociąg ale ja i tak byłam zadowolona że tam byłam , ze je zobaczyłam i Ciocia mnie odprowadzała, zawsze coś jej opowiadałam a ona mi
Wiki: potem jadę do domu i do Cioteczki, pa Kasiu
Ja: pa Wiki
Komentarze
Taka była ...
Jeśli spotkasz tych których znałaś - idźMiłość co urzeka świętością...
" Wszystko będzie takie sametakie prawdziwe i znane
rzeczy malutkie jednakowo nieważne
bolące tylko...po tych co odeszli.....
.........piękno białe niewinnością
i miłość
co urzekła świętością "
tak Jasminne, urzekła mnie Twoja Ciocia miłością, którą potrafiła
obdarować Was wszystkich....ta Jej miłość urzeka świętością...
( fragment jest z mojego wiersza)...