[sekundę...] 
feed

Już

[06.05.10/14:09]
Mój świat składa się z dwóch półkul. Na jeden byłaś Ty a na drugiej cała reszta. Odkąd Ciebie nie ma , moja równowaga się zachwiała. Zabrałaś ze sobą powietrze, dobre powietrze. Czuje się sama i opuszczona. Bardzo za Tobą tęsknie. Byłaś moim dobry duchem, pocieszycielką, pomagałaś mi we wszystkim. Kocham Twoją dobroć i nigdy nie przestanę. Nie zapomnę jak oddałaś mi swoje ostatnie pieniądze. Jak mnie chwaliłaś i wszystko Ci się we mnie podobało. Zawsze widziałam akceptacje mojej osoby. Dzieci jak broiły, miałaś dla nich wytłumaczenie – „ to tylko dzieci”. Jak mąż pił – mówiłaś „mężczyzna musi czasami iść na piwo”. Lgnęli do Ciebie starzy i młodzi. Nie szukałaś zwad, zawsze pogodna z oczami uśmiechniętymi i błękitnymi. Pracowitość to Twoja następna cecha. Pracowitość nie zwykła, jak szłaś po wojnie 20 km do najbliższego miasta sprzedać płody rolne. Robiliśmy wielkie oczy. To nie możliwe mówiliśmy. A Ty odpowiadałaś – przecież miałam wtedy 30 lat, a w 47 r. nikt w okolicy nie miał samochodu. Podziwiałam Twoją ochotę do życia. Życie jest piękne – to Twoja dewiza. W 59 r. sama pojechałaś odwiedzić swojego brata w Kanadzie. Miałaś 42 lat, płynęłaś Batorym. Nie znałaś obcego języka. Ja bym się dziś nie odważyła a Ty brałaś życie garściami. Kochałam Twój entuzjazm, optymizm a zarazem pokora do życia. A nie było ono łatwe. Jako małej  dziewczynce - zmarł Twój ojciec. Zostaliście sześcioro dzieci z Twoją ukochaną mamą. Potem zakochałaś się. Był jak mówiłaś pięknym i dobrym człowiekiem. Ale też nie nacieszyłaś się nim za długo. Zginął na wojnie. Chyba przeczuwałaś że może nie wrócić… Jak jechał na wojnę trzymałaś się wozu na którym siedzieli mężczyźni . Płakałaś, łkałaś nie chciałaś go uwolnić. Pojechał, nie wrócił. Nie chciałaś potem już z nikim się wiązać. Bo lepiej być samej niż byle jak. My Ciebie pokochaliśmy jak matkę, ojca, własne dzieci. Dzięki Tobie dowiedziałam się co jest w życiu ważne. Miłość i szacunek, nie narzucanie innym siebie. Twój ciepły głos ciągle słyszę. Słyszę jak odbierasz telefon… Jak śpiewają Raz, Dwa, Trzy:
„..czas niech płynie poprzez nas,
kto zgasł, temu nie potrzebny czas.
Głos, Twój ciepły ucichł głos
już noc, niebu nie potrzebna noc.
Łzy, niech płyną wyschną łzy,
więc wiesz, w niebie nie potrzeba łez"..

Już nic nie będzie takie jak było.
Żyłaś  93 lat.  We mnie żyjesz dalej. Mówią , że piękny wiek. Ale nie ma pięknego wieku na odejście takiej osoby jak Ty.


dodaj komentarz

Komentarze


jasminne [06.05.10/19:14]

Już

To nie była moja babcia. To była mojej babci siostra. Moja Ciocia. Ciocia nie miała swoich dzieci. Ale dla mnie, mojej siostry, i dla naszych dzieci była Darem. Czuje się osierocona.
ax [06.05.10/17:11]

...

no...doskonale wiem, o czym piszesz...ja cięgle nie mogę...jeszcze...
tulia [06.05.10/17:01]

to twoja babcia?,

musiała być wspaniała, chciałoby się, zeby ktoś taki był zawsze z nami :)
VIS [06.05.10/14:47]

wieczny odpoczynek.....

Mocne słowa, poruszyły mnie bardzo.... mieć taką Matkę jak ona i takie dziecko jak Ty to wielka sprawa... chylę czoła
muszka111 [06.05.10/14:36]

...

Bardzo bym chciała aby moje dziecko tak pięknie mnie wspominało jak odejdę...chciałabym na to zasłużyć aby być dobrem...nie tylko dla moich dzieci ale dla wszystkich...staram się, bardzo się staram...i chciałabym dożyć tak pięknego wieku...