Mój kawałek
[18.05.10/15:16]
Zastanawiam się dlaczego niektórzy są szczęśliwi a inni biadolą. I dodatkowo ci uśmiechnięci ciągłe dostają od losu – dary losu. A smutasom rzuca się kłody pod nogi. Co tak naprawdę sprawia że czujemy się szczęśliwi? Przeanalizowałam swoje życie, miałam różne stany , dobra pracę , złą pracę , miłość, i jej brak , odrzucenie , narodziny dzieci i śmierć najbliższych… I nie pełna kieszeń pieniędzy, kariera mnie tak do końca uszczęśliwiała. Nie! Najbardziej proste sprawy, małe przyjemności mnie uszczęśliwiają. Moja rodzina ta w której jestem teraz i tamta z której wyrastałam. Ci wszyscy ludzie których kocham , ich życie , ich dobre życie , że się dogadują miedzy sobą , że są szczęśliwi - to sprawia że jestem szczęśliwa. Przyjaciele - uwielbiam ich. Bardzo lubię jak przychodzą do mnie przyjaciele. Dziś np. zaprosiłam Gosię na orzechowca. To też składa się na moje szczęście. Na pewno seks , spełnienie w łóżku powoduje, że przychodzę do pracy rano uśmiechnięta, szczęśliwa czyli. Całuje …
Komentarze
taa
Monika masz rację - każdy do tego na swoje podejście:)A
bo szczęśliwość ludzka to często nie zależy od zewnętrza (czyli tego co się dzieje wokół nas czy z nami), ale z wewnętrza (czyli z naszego myślenia). Jak ktoś potrafi znaleźć nawet w najgorszym czasie jakąś iskierkę radości to i szczęśliwy będzie częściej i inne nastawienie będzie miał.Taka moja filozofia :P.