Stań się lepszy.
[14.04.10/15:01]
Kreowanie się na kogoś lepszego niż się jest, strach przed okazaniem swojego oblicza. Strach że cię wyśmieją, wytkną palcami. Obserwuje ludzi, jak się sobie zwierzają a potem to wykorzystują. Ci mądrzejsi się nie zwierzają bo wiedzą czym to grozi. Lepiej popisać sobie na blogu niż pogadać z koleżanką zza biurka. Wszędzie zawiść, polaczkowa zazdrość. Tak jak ta dzisiejsza sytuacja w kraju. Gdy Kaczyński był prezydentem nie słyszałam żadnego dobrego słowa o nim. Niekoniecznie od polityków ale nawet od ludzi kultury. Była nagonka. Nie byłam jego fanką to fakt, bo uważałam że był prezydentem nie całego kraju tylko jednej partii. Mimo wszystko nawet o nim jako o człowieku, patriocie, mężu czy też koledze dla innych nigdy nic dobrego nie usłyszałam. Dopiero po jego śmierci usłyszałam tak wiele o nim. Pięknie mówił np. Leszek Miller. Pokazali fajne zdjęcia z Nim i z Tuskiem. Stoją razem i się śmieją. Wcześniej myślałam że się nienawidzą, bo w mediach dało się słyszeć że któryś wyszedł ze wspólnych obrad, trzasnął drzwiami, że był na twarzy czerwony. Wstyd mi że miałam o nim tak skrajne zdanie. Razem ze wszystkimi przyłączyłam się do żałoby, po Nim i po wszystkich którzy zginęli. Mówiło się dużo że może się zmienimy, że poprawimy, że będą już rzeczowe dyskusje, mądre sądy o ludziach. Zjednoczymy się dla Polski. I dobrze. Minęło cztery dni, ukazała się informacja o pochówku na Wawelu. I co powrót do polskiej normalności, zawiści, zazdrości. Jak to !? On na Wawelu, po co, dlaczego, nie zasłużył. Owszem nie był prezydentem wszechczasów, jego prezydentura była raczej średnia, ale zginął na warcie, nie była to wycieczka na Ibizę, chciał oddać hołd naszym przodkom, oficerom, pokłonić się. Durne spekulacje, że jego córka nie będzie mogła zapalić świeczki. A dlaczego wypowiadamy się za nią. Skąd ta wiedza, co ona chce a czego nie chce. Jedne co można to uszanować jego śmierć. Jest dla mnie bohaterem, jego żona i wszyscy tragicznie zmarli. Unieśmy się ponad naszą małostkowość, uchylmy czoło tym ludziom.
Komentarze