Tort bezowy
[06.01.10/14:35]
Pojechałyśmy do Sowy, jak zwykle było super. Moje koleżanki są z górnej półki i wiele warte. Gosia i Żaneta. Z górnej,bo zawsze wiedzą co mają mi powiedzieć gdy jestem załamana i nie pytają gdy nie chcę by drążyły. Żaneta jest na zakręcie albo w czarnej dziurze. Mąż jej ukochany i jedyny mężczyzna od roku czasu ją omija. Wymyślił sobie pojęcie "neutralność". Czy ktoś o czymś takim słyszał? Polega to na tym , że ona robi wszystko aby związek wrócił na zwykły tor. A on wyniósł się do osobnego pokoju, i w domu pojawia się i znika. Kiedy chce przychodzi i kiedy chce wychodzi. Potrafi wrócić o 6 rano. Przed każdym wyjściem pucuje się i stroi. Telefon nosi prawie wewnątrz brzucha. Itd. A ona walczy o jego miłość, walczy o ojca dla dzieci. I powtarza w kółko mój Robercik , coś takiego mi zrobił , odepchnął mnie, zbrukał moją miłość. A tak czekałam , że na Nowy Rok zadzwoni i wyśle mi choć sms. A on nie dość, że kupil sobie jedwabny krawat i się wypachnił i wyszedł z uśmiechem na twarzy to nawet nie stac go było być symboliczne życzenia mi wysłać. Żanecie znalazłam psychologa, chodzi tam raz w tygodniu. To pomaga jej odzyskać wiarę w siebie. Żal mi jej dlatego że nie zasłużyła na ten paskudny los , bo położyła swoje życie jemu w ofiarze. Ale najbardziej mi jej szkoda, że nie potrafi powiedzieć dość. Zamknąć ten rozdział w życiu i drugi otworzyć. Jest jak pies uwiążana do nogi właściciela. Schudła 12 kilo. Jest śliczna, ma cudowne niebieskie oczy, piękny uśmiech. Jest dobra, czuła aż za dobra. Może to był błąd, a moze trzeba być wyrachowaną, wykalkulowaną suczą.
Komentarze
przy boku
Już ponad rok minął, nie można do niej dotrzeć i nią trząsnąć, nawet wylanie zimnego kubła nie pomaga. Nie potrafie jej pomóc, tłumaczymy jej żeby szła swoją drogą. A ona stoi w miejscu, usługuje mu, podaje obiadki itp. A ty jak wyszłaś z tego?oczywiscie ze blad
moze nie koniecznie od razu byc az tak wyrachowana sucza, ale nie uwiazywac sie AZ tak do faceta i umiec mu powiedziec spadaj naszczaf.ja wiem ze latwiej napisac, trudniej zrobic, ale mam za soba podobne klimaty, wiec zycze duzo sily i mam nadzieje, ze sie uda :)
a jeszcze z wami dwiema przy boku to na pewno nie zginie nie? :)
sowa
Moim ulubionym jest tort bezowy i czekoladowy. Lubię chodzić do sowy, bo są trochę inne smaki niż dotychczas.gratuluje koleżanek z górnej półki :)
i, kurde, tej Żanety mi szkoda jak choleradobrze, żeś ją do tego psychologa posłała
bo sytuacja taka, że wiara w siebie poszła się gzić bez wątpienia
sowa
ostatnio bardzo się zepsuł - nie zauważyłaś?